DSCN8545

Nie odkładaj macierzyństwa na jutro ….

‚Możesz osiągnąć największy sukces na świecie, lecz jeśli nie masz kogo kochać, żadna to nagroda. Poczucie spełnienia jakie czerpiesz od drugiego człowieka, zwłaszcza dziecka, zawsze będzie istotniejsze niż to, że ludzie rozpoznają cię na ulicy’ Madonna

… tak jak każda z nas, czasami mam kryzys. Miotam się wtedy z myślami, a może za wcześnie zostałam mamą (26lat!)? Nie zdążyłam przecież  zrobić kariery, skończyć wszystkich wymarzonych fakultetów, nie zdążyłam zwiedzić Azji ani nawet połowy Europy. Okradłam się na własne życzenie z cennego czasu, stałam się nudną matką w kapciach.  Wiele zacnych planów stłamsiłam w zarodku. Nadal nie mówię biegle po angielsku, nie znam chińskiego, nie zdążyłam zrobić kolejnej podyplomówki. Przespane noce i dobrą kondycję fizyczną zamieniłam na wory pod oczami i bolący kręgosłup. Na pytanie: Co u ciebie? Nie odpowiadam już: A nic. Nudy. Dziś się zastanawiam czym jest nuda. Nie mam pojęcia, bo od dawna jej w moim życiu nie ma. Ale wiem jedno: gdybym mogła cofnąć czas… nigdy bym tego nie zrobiła! Teraz realizuję się w macierzyństwie. Pogodziłam się z tym, że chwilowo pewnych rzeczy nie zrobię. Karierę odkładam na później. Wiem, że ci, co postawili wyłącznie na rozwój zawodowy, nie mają tego co mam ja. Macierzyństwo ustawiło mi w życiu priorytety. Na pierwszym miejscu jest rodzina, a potem długo nic. Bycie mamą to najlepsze, co może przytrafić się kobiecie. Dzisiaj sukcesem nie jest dla mnie rutynowo zdobyty certyfikat, a uśmiech na małej twarzyczce. Mamą się nie bywa. Mamą się zostaje na całe życie. Macierzyństwo to nie wino, które nabiera mocy z czasem. Oczywiście w spełnianiu się w roli matki nie ma znaczenia wiek, a podejście kobiety. Dawniej dzieci się nie planowało, nie były one jedną z pozycji na liście do zrealizowania. Dziś standardem jest uporządkowany plan na życie,w którym odhacza się wykonane zadania. Szuka się wymówek, pretekstów, by niektóre rzeczy odroczyć w czasie lub pominąć. Często boimy się macierzyństwa, bo zmienia nasze życie… nieraz przewraca je do góry nogami bez szans powrotu do punktu wyjścia. Dlatego sukcesem dzisiejszej kobiety-matki jest znalezienie kompromisu między rozwojem a macierzyństwem. Ja robię wszystko w swoim tempie. Dawniej ambicje nie pozwoliły mi na to, ale teraz wiem, że to nie one są najważniejsze. Mimo ograniczonego czasu udało mi się wiele osiągnąć. Studiuję, rozwijam się, pasjonuję się życiem i znalazłam swoje miejsce na świecie. Bycie mamą dodaje skrzydeł. Często potrafi też je podciąć, ale tylko po to, by później umożliwić start ze zdwojoną siłą. Wzrastające tempo życia, stale rosnąca rywalizacja, która dotyczy coraz młodszych pokoleń, nastawienie na zaspokajanie tylko własnych potrzeb ukazują, jak bardzo pożądane jest stworzenie takich warunków życia, w których człowiek będzie odczuwał szacunek do siebie samego i do innych. Zdaję sobie sprawę, że nawet najbardziej konieczne i pożądane zmiany nie następują z dnia na dzień, wymagają czasu i świadomości ale nie odkładajmy macierzyństwa na później. Nie szukajmy pretekstów. Nie dajmy się zwariować dzisiejszym realiom. Bądźmy sobą. Macierzyństwo wymaga cierpliwości, poświęcenia i wielu wyrzeczeń, ale efekty są nie do opisania.