Ponad rok dojrzewałam do tego, aby o tym napisać. Tego dnia życie podcięło mi skrzydła. Los zadał cios poniżej pasa. W ułamku sekundy umarłam. Ten list sprawił, że moje uczucia, emocje przekroczyły granice normalności. Wiem, że siłę człowieka mierzy się ilością nieszczęść, ale tego dnia poczułam jak powietrze ze mnie uleciało. Poczułam niesamowitą bezradność. Pamiętam…